poniedziałek, 23 kwietnia 2012

183. Finlandia, Thomas Olsson


Udostępniam tą pocztówkę tylko dlatego, że niedawno poczułem się identycznie jak ta małpa. W ubiegły wtorek, wracając z dodatkowych zajęć postanowiłem szybko skoczyć do Empiku po kilka brakujących kartek. W JG zwykle w dni robocze sklepy są zamykane nawet 30 minut przed napisaną na drzwiach godziną (18:00). Postanowiłem jeszcze wstąpić do księgarni, gdzie sprzedawane są nawet ładne widoczki. Oczywiście była zamknięta, a osiemnasta jeszcze nie wybiła. No to poszedłem na przystanek. Podchodzę do pani w okienku w kiosku i proszę o bilet. Nagle przeżyłem tak zwany mini zawał (tutaj prezentuje się ta małpa). Nigdzie nie mogłem znaleźć portfela. Ostatni raz wyjmowałem go w Empiku więc jak najszybciej pobiegłem do sklepu. I jest! Poniżej lady, na szklanej półeczce leży jakby nigdy nic. Miałem niezłego farta. Na szczęście nikt go nie zauważył. Teraz będę sprawdzał, czy wszystko wziąłem.

Już tak wspominając kiedyś też bym prawie zostawił plecak w autobusie, ale to już inna historia. Nie mam do tego głowy. :)

Kartka przebyła 1843 km w ciągu 5 dni.

3 komentarze:

Cleo. pisze...

Uff...szczęściarzu. Cieszę się, że nic się nie stało.

Krushyna pisze...

ufff, ale szczęście, a małpka zabawna;]

Maxus pisze...

Dziękuję Wam za miłe słowa. Nierzadko mam okazję być nieogarnięty w różnych sytuacjach. :D