niedziela, 15 lipca 2012

Wakacyjne lenistwo i nowe hobby

Tak to jest jak masz za dużo wolnego czasu, za oknem albo +30 stopni, albo burza stulecia i nic kompletnie ci się nie chce. Przestałem biegać. Czemu? Bo (dosłownie) przewróciłem się o wystającą płytę chodnikową i zrobiłem sobie dziurę w stopie. tak na początek wakacji, by było śmieszniej. Jakoś niefortunnie upadłem, a w dodatku miałem sandały, więc wiadomo. Na szczęście już zaczyna się goić i jako tako chodzę (no, ale nie biegam, niestety). A już było tak pięknie, bo udało mi się nawet namówić tatę na wieczorny jogging. teraz skoro ja nie biegam, to tata ma wymówkę. Może w przyszłym tygodniu znów zacznę się produkować. Oby!

Dzięki Agnieszce z postcrosserowego (-skiego?) forum (klik do naszej bohaterki)  poznałem nową a zarazem rewelacyjną stronę pod tytułem Geocaching. Jaka jest jej idea? Wyruszasz "w teren" w poszukiwaniu ukrytych skrzynek (tzw. keszy) za pomocą GPS oraz różnorakich wskazówek i podpowiedzi. Gdy już taką znajdziesz możesz triumfować! Odnalazłeś schowany skarb. :) Jeżeli chcesz z niego wyjąć jakieś rzeczy i sobie wziąć (na pamiątkę dajmy na to) musisz włożyć coś od siebie o równej lub wyższej wartości. Niezła sprawa, co nie?

Czerwone punkty - skrzynki, których jeszcze nie odkryłem; Szare - odkryte.
Obecnie istnieje 20308 aktywnych skrzynek (podejrzewam, że na całym świecie). Wszystko zostało zapoczątkowane w Niemczech, tam podobno skrzynkę można znaleźć na każdym kroku. :)

Wystarczy tylko spojrzeć jak skrzynki pięknie tworzą sylwetkę Niemiec i Polski.
Tak więc wybierasz się gdzieś na wakacje? Sprawdź, czy w pobliżu nie ma jakiejś skrzynki, weź GPS, coś na wymianę i poczuj się jak poszukiwacz skarbów. :)

Polecam jeszcze takie strony jak: 
www.opencaching.pl - polski odpowiednik geocachingu (takie odgałęzienie), gorąco polecam.
www.wiki.opencaching.pl - kompendium wiedzy na temat geocachingu, czy wszystko co chciałbyś wiedzieć, pierwsza wyprawa, jak się zabezpieczyć itp.

4 komentarze:

Petitek79 pisze...

Maxus! Dziura w nodze? Bo w sandałach to się biega nad morzem. Nie bez przyczyny ktoś wymyślił buty do joggingu! Usztywnienie stawów skokowych to podstawa!!!

Maxus pisze...

Haha, ale ja nie biegałem w sandałach! :D Tylko zwyczajnie idąc się przewróciłem. Dlatego o tym piszę, moim zdaniem jest to aż śmieszne! Gdzie nic praktycznie nie robiłem, a dziura jest.

jaagnie pisze...

Jej, Maxus, cieszę się, żę aż tak Ci się spodobało! :D

Cleo. pisze...

Ahahah....leniuszek :P
Ja takich rzeczy akurat nie lubie.